W miejscowości Wola doszło do nietypowego incydentu, który przykuł uwagę mieszkańców i służb. Kobieta prowadząca BMW X6 stała się bohaterką niecodziennych zdarzeń drogowych, które zakończyły się interwencją policji. Na początku kobieta uderzyła w zaparkowany samochód, a następnie, jakby nic się nie stało, udała się na zakupy do pobliskiego sklepu.
Niecodzienne manewry na parkingu
Po dokonaniu zakupów, kobieta próbowała odjechać z miejsca zdarzenia. Jednakże, manewry okazały się bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Samochody zostały zakleszczone, co sprawiło, że kierująca miała trudności z opuszczeniem parkingu. Udało jej się w końcu odjechać, jednak nie bez kolejnych problemów – cofając, uszkodziła pobliskie ogrodzenie. Cały incydent został zarejestrowany przez kamerę monitoringu, co umożliwiło dokładne prześledzenie sytuacji.
Interwencja policji i badanie trzeźwości
Po zgłoszeniu od mieszkańców, policja szybko dotarła do miejsca zamieszkania 44-letniej kobiety, gdzie dokonali jej zatrzymania. Zaskakujące było, że nie próbowała zaprzeczać swojemu udziałowi w zdarzeniach. Jednakże, nie była w stanie wyjaśnić, dlaczego z miejsca zdarzenia odjechała. Policjanci, podejrzewając, że jej zachowanie mogło być wynikiem spożycia alkoholu, przeprowadzili test na zawartość alkoholu w organizmie.
Wyniki badania były jednoznaczne – kobieta miała ponad dwa promile alkoholu we krwi. To wzbudziło podejrzenia, że mogła być nietrzeźwa podczas prowadzenia pojazdu. Funkcjonariusze wykonali dodatkowe pomiary zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu, by potwierdzić swoje przypuszczenia i ustalić, czy w chwili prowadzenia BMW była pod wpływem alkoholu.
Potencjalne konsekwencje prawne
Jeśli okaże się, że kobieta prowadziła pojazd w stanie nietrzeźwości, grożą jej poważne konsekwencje prawne. Oprócz zarzutów związanych z popełnieniem wykroczeń, takich jak spowodowanie kolizji oraz brak badań technicznych pojazdu, może również odpowiedzieć za przestępstwo prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. To z kolei wiąże się z surowymi sankcjami, które mogą obejmować wysokie grzywny, a nawet karę pozbawienia wolności.
Źródło: Policja Kujawsko-Pomorska
