W lutym 2026 roku we Włocławku doszło do niecodziennego wydarzenia, które przyciągnęło uwagę nie tylko mieszkańców miasta, ale również całej Polski. Pewnego chłodnego dnia, policjant, który nie był na służbie, udał się do lokalnego sklepu na zakupy, nie spodziewając się, że przypadkowe spotkanie zakończy się profesjonalną akcją policyjną.
Spotkanie w markecie, które zmieniło wszystko
Podczas przeglądania produktów na półkach, policjant zauważył mężczyznę, którego twarz znał z policyjnych kartotek. Był to 34-letni mieszkaniec, poszukiwany listem gończym na zlecenie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Mężczyzna, jak każdy inny klient, nie zdawał sobie sprawy z nadchodzących kłopotów. Funkcjonariusz natychmiast skontaktował się z kolegami z jednostki, którzy byli na służbie, informując ich o obecnej sytuacji i lokalizacji poszukiwanego.
Błyskawiczna akcja policji
Policjanci zareagowali natychmiastowo, docierając na miejsce zdarzenia w rekordowym czasie. Zaskoczony mężczyzna nie miał szans na ucieczkę i został szybko ujęty. Jak się później okazało, był świadomy swojej sytuacji – nie wrócił z przepustki do zakładu karnego, gdzie odbywał karę za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
Droga powrotna do więzienia
Po dopełnieniu wszystkich niezbędnych formalności w sklepie, zatrzymany został przetransportowany do zakładu karnego. Tam będzie kontynuował odbywanie swojej kary, która ma potrwać do października 2027 roku. To wydarzenie uwydatnia, jak ważna jest czujność i gotowość do działania ze strony policjantów, nawet gdy nie są w pracy.
Cała sytuacja podkreśla, jak przypadkowe spotkanie przerodziło się w skuteczne działanie policyjne, dowodząc, że funkcjonariusze zawsze są gotowi do pełnienia swoich obowiązków, niezależnie od tego, czy są na służbie, czy też nie.
Źródło: Policja Kujawsko-Pomorska
