27 stycznia 2026 roku okazał się dniem pechowym dla mieszkańca Torunia, który został zatrzymany przez policję podczas rutynowej kontroli drogowej w Dobrzejewicach. Funkcjonariusze z lokalnego komisariatu wstrzymali pojazd dostawczy marki Fiat, którym kierował 33-letni mężczyzna. Rutynowe sprawdzenie w policyjnych bazach danych ujawniło, że mężczyzna ten miał dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydane przez Sąd Rejonowy w Toruniu. Dodatkowo, jego prawo do kierowania pojazdami zostało wcześniej cofnięte, a na domiar złego, poszukiwano go w celu odbycia 90-dniowej kary pozbawienia wolności.
Decyzja sądu i zasądzone kary
Niezwłocznie po zatrzymaniu, 33-latek został doprowadzony przed sąd w trybie przyspieszonym. Sąd, po rozpatrzeniu sprawy, wydał wyrok skazujący, który obejmował 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie wyroku zostało jednak zawieszone na okres 3 lat pod warunkiem, że mężczyzna nie popełni w tym czasie żadnego przestępstwa. Dodatkowo, sąd nałożył na niego 6-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz zobowiązał do wniesienia opłaty w wysokości 8 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponadto, mężczyzna został zobowiązany do pokrycia wszystkich kosztów sądowych związanych z jego sprawą.
Osobiste reperkusje i społeczny przekaz
Po ogłoszeniu wyroku, mężczyzna został umieszczony w areszcie, co będzie dla niego okazją do refleksji nad swoim dotychczasowym postępowaniem. Ten przypadek jest wyraźnym sygnałem dla społeczeństwa o poważnych skutkach prawnych dla osób, które lekceważą przepisy drogowe oraz wcześniejsze orzeczenia sądowe. Wydarzenie to powinno służyć jako przestroga dla innych kierowców, podkreślając, jak istotne jest przestrzeganie prawa i respektowanie decyzji sądów.
Źródło: Policja Kujawsko-Pomorska
