Sobotni wieczór przyniósł kierowcom korzystającym z drogi krajowej nr 10 poważne kłopoty. W Cierpiszewie, między Bydgoszczą a Toruniem, doszło do zderzenia trzech pojazdów, które sparaliżowało ruch na jednej z najważniejszych tras w regionie kujawsko-pomorskim.
Kolizja trzech aut zablokowała główną trasę
Do wypadku doszło tuż przed godziną 19:00 w sobotni wieczór. W zderzeniu wzięły udział dwa samochody osobowe i ciężarówka. Siła uderzenia była na tyle znaczna, że oba kierunki ruchu zostały zablokowane, uniemożliwiając przejazd setkom kierowców planujących podróż między dwoma największymi miastami województwa.
Dwoje rannych trafiło pod opiekę medyków
Konsekwencje zdarzenia odczuły dwie osoby, które zostały poszkodowane w wyniku kolizji. Służby medyczne, które szybko dotarły na miejsce, udzieliły im pomocy. Dokładne informacje o charakterze obrażeń i stanie zdrowia poszkodowanych pozostają na razie nieujawnione przez służby ratunkowe.
Długotrwałe objazdy dla tysięcy kierowców
Funkcjonariusze ruchu drogowego uruchomili system objazdów, jednak przestrzegali przed wydłużeniem czasu podróży. Policjanci oszacowali, że przywrócenie normalnego ruchu na DK10 może potrwać nawet do trzech godzin od momentu zdarzenia. Alternatywne trasy zostały odpowiednio oznakowane, choć kierowcy musieli przygotować się na znacznie dłuższą podróż niż zwykle.
Kluczowa arteria komunikacyjna ponownie otwarta
Droga krajowa numer 10 to jedna z najważniejszych tras łączących zachodnią część województwa kujawsko-pomorskiego z jego stolicą. Codziennie korzystają z niej tysiące mieszkańców dojeżdżających do pracy oraz podróżnych przemieszczających się między regionami. Sobotni wypadek w Cierpiszewie pokazał, jak szybko awaria tej trasy może sparaliżować komunikację w całym obszarze metropolitalnym Bydgoszczy i Torunia.